sobota, 8 września 2012

Rozdział 4

szybko mi idzie to pisanie dla was. 
i jeszcze raz proszę o komentarze, żebym wiedziała
czy ktoś to czyta czy nie. jak coś się nie podoba to piszcie co, 
postaram się to zmienić +jeśli macie jakieś propozycje dotyczące
treści, coś byście chcieli przeczytać też piszcie, a może 
uwzględnię to w blogu.  

       Draco nic nie powiedział. Spojrzał mu w oczy starając się dostrzec czy Harry przeczytał list i co o tym sądzi. Brunet przestraszony odwrócił się i odszedł, ale srebrnooki złapał go za nadgarstek przyciągając do siebie. Harry, teraz już przerażony do granic możliwości próbował się wyrwać, ale na daremnie.
- Czego chcesz? - warknął.
       Draco przysunął swoje usta do ucha Harry'ego prawie go dotykając. Chłopak rozejrzał się niespokojnie czy ktoś tego przypadkiem nie widzi. Właściwie sam nie wiedział czemu to robi skoro w tym miejscu jest prawie cała szkoła! Na pewno ktoś zauważył. Czuł oddech Malfoy'a na swoim uchu, a po chwili usłyszał jego szept.
- Pamiętaj, propozycja wciąż aktualna.
        Po tych słowach puścił Gryfona i odszedł w kierunku Wielkiej Sali. Harry stał przez chwilę sparaliżowany. Serce waliło mu jakby miało zamiar wyskoczyć. Ciągle dzwonił mu w uszach ten zimny szept, przyprawiający o dreszcze. Wiedział, że widziało to sporo osób, więc nie mógł dać po sobie poznać, że się czegoś wystraszył. Sam zresztą nie wiedział co go tak przestraszyło. To, że dowiedział się, że to co Malfoy napisał w liście? Przecież powinien się raczej cieszyć, prawda? W końcu Draco chciał się z nim pogodzić, ale ten jego głos... Brzmiał tak strasznie, dziwnie... Nigdy jeszcze nie słyszał żeby Malfoy używał takiego tonu. Był nasycony, czym? Na pewno nie nienawiścią. Pożądaniem? Tak, dokładnie. Teraz już przynajmniej Harry wiedział co go tak przeraziło. Ruszył się w końcu z miejsca i wszedł do Wielkiej Sali. Przy stole Gryfonów zauważył Rona i Hermionę. usiadł między nimi i wpatrzył się w stół nauczycieli.
- Hej Harry - mruknął Ron. - Słyszałem, że miałeś jakieś starcie z Malfoy'em - powiedział podejrzliwie.
- Nie, nie, to nic takiego - wytłumaczył Harry, próbując zbiec z tematu dodał - Jak myślicie kogo dostaniemy w tym roku od obrony przed czarną magią?
- Słyszałam, że to ktoś z Ministerstwa - mruknęła Hermiona.
- Co? Gdzie ty to niby usłyszałaś? - spytał Ron. Podziałało, odczepił się od Harry'ego.
- No... Ja... Nie pamiętam.
   
       Hermiona po prostu nie chciała przyznać, że Fred jej o tym powiedział. Użył Uszu Dalekiego Zasięgu i podsłuchał rozmowę Zakonu Feniksa. Harry nie wiedział o Zakonie, nigdy tam nie był. Pech chciał, że nie widział się z Syriuszem. Był całkowicie odcięty, a zarządził to sam Dumbledore. Przynajmniej nie osądzał o to Rona i Hermionę. Teraz, po zerwaniu z Fredem czuła się jeszcze gorzej niż jak spotykała się z nim za plecami przyjaciół. Czemu z nim zerwała? Po prostu czuła, że go ogranicza. Uważała, że teraz, kiedy wróci do Hogwartu mnóstwo dziewczyn będzie się za nim uganiało i na pewno jakaś spodoba mu się bardziej niż Hermiona. Spojrzała na niego ukradkiem, ale zobaczyła tylko George'a, a obok niego puste miejsce.
- Hej George, gdzie Fred? - spytała wyraźnie zaniepokojona. Na twarzy bliźniaka pojawił się złośliwy uśmieszek.
- A jak myślisz, Mio? - Mio?, przecież Fred ją tak nazywał, a tylko on o tym wiedział, a przynajmniej tak jej się wydawało.
         Odwróciła się przestraszona. Spojrzała na przyjaciół, którzy to usłyszeli. Oboje nie wiedzieli o co chodzi, co działało na jej korzyść. Podniosła się z ławki i wyszła z Wielkiej Sali wracając prosto do Pokoju Wspólnego. Fred na pewno powiedział George'owi wszystko, skoro wiedziała nawet o "Mio". Weszła do salonu, gdzie nie było już nikogo, bo wszyscy Gryfoni zgromadzili się na śniadaniu. Właściwie, nie wszyscy, bo właśnie zauważyła jednego rudzielca siedzącego na fotelu przy kominku...



sorki, że tak krótko, ale mam mało czasu :C 
podobało się? - daj komentarz, 
nie podobało się? - też daj komentarz i jakoś to uzasadnij 
~PadfootPatti


2 komentarze:

  1. Supeer, czekam na więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi też bardzo się podobało, ciekawa historia, moje ulubione pary, czekam na więcej <3

    OdpowiedzUsuń